Po kilku minutach usłyszałam dzwonek do drzwi, poszłam otworzyć a tam stał ubrany w białą koszule i czarne spodnie Gil, trzymając w ręku czerwoną różę.
- Proszę to dla ciebie. Ślicznie wyglądasz. - powiedział, wręczając mi kwiata i szeroko się przy tym uśmiechając.
- Dziękuję bardzo, naprawdę. - zarumieniłam się. - Poczekasz chwilke? Włożę ją do wazonu. - spytalam.
- Jasne, na ciebie całe życie czekam. - odpowiedział, tą drugą część powiedział cicho ale ja i tak słyszałam. Miałam takie wrażenie, że jestem przez kogoś kochana, komuś potrzebna.
Szybko wlożyłam ją do wazonu i wyszliśmy. Szliśmy pieszo, bo kino mieliśmy bardzo blisko. Droga minęła nam dość szybko, przez cały czas rozmawialiśmy.
Gdy już byliśmy na miejscu, zobaczyłam znajomą mi postać.
To chyba jakiś zły sen.
- Gil, chodź tu na chwilę. - krzyknęłam do bruneta.
Zrobił to, o co go prosiłam. Wskazałam palcem na osobę, która jest mi znajoma.
- Proszę to dla ciebie. Ślicznie wyglądasz. - powiedział, wręczając mi kwiata i szeroko się przy tym uśmiechając.
- Dziękuję bardzo, naprawdę. - zarumieniłam się. - Poczekasz chwilke? Włożę ją do wazonu. - spytalam.
- Jasne, na ciebie całe życie czekam. - odpowiedział, tą drugą część powiedział cicho ale ja i tak słyszałam. Miałam takie wrażenie, że jestem przez kogoś kochana, komuś potrzebna.
Szybko wlożyłam ją do wazonu i wyszliśmy. Szliśmy pieszo, bo kino mieliśmy bardzo blisko. Droga minęła nam dość szybko, przez cały czas rozmawialiśmy.
Gdy już byliśmy na miejscu, zobaczyłam znajomą mi postać.
To chyba jakiś zły sen.
- Gil, chodź tu na chwilę. - krzyknęłam do bruneta.
Zrobił to, o co go prosiłam. Wskazałam palcem na osobę, która jest mi znajoma.
- Neymar? - powiedział głośnym głosem Gilcebola.
- Gil, Livia! Co wy robicie razem? - spytał zdziwiony i ze swoją dziunią przyszedł do nas.
- Idziemy na komedie romantyczną. - odpowiedziałam.
- Razem? Eh, Bruna poznaj moją najlepszą przyjaciółkę Livię, Livia poznaj moją dziewczynę Brune. - rzekł, miała złowrogie spojrzenie.
- Tak.
- My też idziemy na ta komedie. - powiedziała lasia Neymara.
Nie słuchaliśmy już jej, tylko poszliśmy po popcorn. Zajęliśmy miejsce w sali kinowej i czekaliśmy na seans. Zobaczyłam, że tuż za nami usiadl Neymar ze swoja dziewczyna. Nie znam jej za dobrze, ale juz jej nie lubie. Zaczal sie seans.
Przez kilka minut nic sie nie dzialo w filmie.
Poczułam, że Gil chce mnie objąć ale zaraz uslyszałam z tyłu chrząkniecie.
×××
Od razu przepraszam, że ten rozdział jest taki krótki, nudny, beznadziejny i nijaki. :(
Cudowny ! Czekam nn :*
OdpowiedzUsuńLilka nic się nie stało i tak ci to świetnie wychodzi ♥
OdpowiedzUsuńmimo, że krótki to fajny :)
OdpowiedzUsuńCudny *~* ��!
OdpowiedzUsuńMimo że krótki to super :)
OdpowiedzUsuńsuper zapraszam do mnie
OdpowiedzUsuńspam2506.blogspot.com
Krótki, ale cudowny, pisz szybko długi next. Świetnie piszesz ♥
OdpowiedzUsuńNiby krótki, ale świetny! ❤
OdpowiedzUsuńSuper
OdpowiedzUsuńczekamy na resztę !! :*
Zajebisty ❤
OdpowiedzUsuńSzkoda że taki krótki ale i tak super. ;)
OdpowiedzUsuńOjjjjj Ney jaki zazdrosny ^^
OdpowiedzUsuńSzkoda że krótki, ale poza tym fajny ;
)zapraszam na mojego bloga o Neymarze ;) PS. sorka za spam c;
http://tu-eres-lo-que-yo-quiero.blogspot.com
hahahaha zakończenie - mega haha :)
OdpowiedzUsuńCzekam na next <3
Fajny rozdział. Neymar chyba był zazdrosny :-) Pisz szybko kolejny.
OdpowiedzUsuńNey zazdrosny xD świetny rozdział czekam na next :*
OdpowiedzUsuń<3
OdpowiedzUsuń